POLICHROMIA W PRZECHLEWSKIM KOŚCIELE – ODNOWIONA

POLICHROMIA W PRZECHLEWSKIM KOŚCIELE – ODNOWIONA

Oryginalne malowanie stropu prezbiterium kościoła p.w. Matki Bożej Częstochowskiej w Przechlewie –  można już oglądać. Zakończyły się tam prace konserwatorskie tej części świątyni. We wnętrzu przywrócono pierwotną polichromię.

Na ślady zabytkowych zdobień natrafiono podczas prac remontowych. Okazało się, że przed laty, ktoś konserwując wnętrze świątyni, zamalował wszystkie polichromie sufitu. Eksperci zdjęli wierzchnią warstwę współczesnej farby i odnowili ukryte pod nią zdobienia, zachowując przy tym oryginalne kolory. „Prace trawy kilkanaście dni. Na ich wykonanie otrzymaliśmy dotację z Urzędu Gminy w wysokości 16800 złotych. Urząd Konserwatora Zabytków dołożył nam 8000 złotych, a 13000 złotych to środki pochodzące z budżetu parafii” – mówi ksiądz Krzysztof Jakubek, proboszcz parafii w Przechlewie. To nie pierwsze prace renowacyjne w świątyniach w Przechlewie. Wcześniej, remonty i konserwacje przeprowadzono w kościele p.w. Św. Anny. Jest to najważniejszy i najbardziej cenny zabytek w Gminie Przechlewo.

fot. UG Przechlewo

PRZY POMNIKU BĘDZIE CZYŚCIEJ I BEZPIECZNIEJ

PRZY POMNIKU BĘDZIE CZYŚCIEJ I BEZPIECZNIEJ

Ruszyły prace związane z porządkowaniem terenu przy pomniku w Przechlewie. Ten niewielki zieleniec naprzeciwko kościoła Św. Anny, niebawem zyska nową formę. Będzie on bardziej estetyczny i co najważniejsze – czysty.

Prace wykonują sami mieszkańcy. To kolejna ich inicjatywa po wspólnym sprzątaniu zieleńców i parku nad jeziorem Przechlewskim. „Otoczenie pomnika porośnięte było zaniedbaną roślinnością. Stare ławki na których przesiadywali miłośnicy piwa i śmieci przez nich zostawiane nie były chlubą dla naszej miejscowości, stąd pomysł na rewitalizację tego obszaru” – mówi Jan Gajo, zastępca wójta Gminy Przechlewo. Ze względu na ograniczone środki, znaczną część prac, za darmo wykonają sami mieszkańcy. „To jest robione systemem gospodarczym. Wszystkie nasadzenia bierzemy od lokalnego ogrodnika, czyli pana Edwarda Januszewskiego, który ma pełną gamę bylin i krzewów. Mamy osobę, która posiada wiedzę architektoniczną w zakresie wystroju terenów zielonych. A reszta to dobre chęci i dobra praca” – dodaje Gajo.

Do końca przyszłego roku teren przy pomniku powinien się gruntownie zmienić. W tym roku posadzone będą nowe byliny i krzewy wieloletnie. Stare ławki będą zastąpione nowymi. Na przyszły rok zaplanowano dokończenie prac. Jeżeli uda się pozyskać pieniądze to także sam pomnik będzie odnowiony. Wymieniony ma być jego cokół oraz otaczająca go nawierzchnia polbrukowa.

fot. UG Przechlewo

ŚWIĘTO EMERYTÓW W PRZECHLEWIE

ŚWIĘTO EMERYTÓW W PRZECHLEWIE

Już po raz 22-gi Przechlewo będzie gospodarzem regionalnego festynu seniorów. Impreza odbędzie się w najbliższą sobotę (15.06) na plaży Ośrodka Sportu i Rekreacji nad jeziorem Końskim. W tym roku gośćmi przechlewian będą przedstawiciele kół w Ustce i Sławnie.

Festyn dla seniorów stał się już lokalną tradycją. Co roku nad jezioro Końskie przyjeżdżają przedstawiciele zaprzyjaźnionych ze sobą kół rejonowych Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. „To ważne spotkania dla nas, bo możemy się w ten sposób integrować” – mówi Krystyna Wróblewska,  prezes przechlewskiego koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.

Tegoroczny festyn rozpocznie się o godzinie 13.30. Będzie powitanie, poczęstunek i mini zawody sportowe. Atrakcją są także występy artystyczne. „W tym roku zaprezentuje się u nas grupa z Ustki” – dodaje Wróblewska.

Podobne wydarzenia organizowane są także w innych miejscach na Pomorzu. Emeryci z Przechlewa we wrześniu wybierają się na przykład na biesiadę do Unieścia.

fot. UG Przechlewo

PRZECHLEWO – PODBRODZIE, JEST SZANSA NA OFICJALNĄ WSPÓŁPRACĘ

PRZECHLEWO – PODBRODZIE, JEST SZANSA NA OFICJALNĄ WSPÓŁPRACĘ

Minęło zaledwie 45 dni, a to już drugie spotkanie władz Przechlewa i litewskiego miasta Podbrodzie. Po wizycie polskiej delegacji w obwodzie wileńskim, tym razem z rewizytą do Przechlewa przyjechała grupa litewska. Samorządowcy obu tych regionów liczą na bliską współpracę w przyszłości.

Na czele litewskiej delegacji stał Edvard Vorsinski, Polak sprawujący urząd Starosty Podbrodzia – miasta położonego na wschód od Wilna, w rejonie święciańskim. To obszar w którym mieszka bardzo dużo Polaków. Bez większych kłopotów można się tam porozumiewać w języku polskim nawet w urzędach. Tam też trafiła pierwsza partia wielkanocnej pomocy żywnościowej zorganizowanej wiosną przez Gminę Przechlewo. Transport z darami pojechał na Litwę na przełomie marca i kwietnia. Znaczna część pomocy trafiła właśnie do Podbrodzia.

„Mieliśmy zaszczyt gościć szanownego wójta razem z delegacją na terenie Litwy, w Podbrodziu, gdzie były przekazane dary od mieszkańców Przechlewa i okolic. I za to ogromne Bóg Zapłać. Dziękujemy serdecznie za te wszystkie dary” – mówi Edvard Vorsinski, Starosta Podbrodzia.

„Bardzo dużo ciepłych słów usłyszeliśmy od mieszkańców do których te dary trafiły. Byli oni bardzo rozczuleni i mieli łzy w oczach. Dla niektórych był to pierwszy kontakt z Polską od czterdziestu lat” – dodaje Vorsinski.

W Podbrodziu działa też polskojęzyczne gimnazjum. Młodzież tejże placówki uczestniczyła w Dniach Unii europejskiej, które odbywały się w Przechlewie. „Jest tutaj bardzo wesoło. Przez ten czas gdy uczestniczymy w projekcie mamy wesołe zabawy sportowe, bardzo nam się tutaj podoba. Poznaliśmy dziewczyny i chłopców z Polski” – mówi Inesa Szurpickaja, 14-to letnia uczennica z Podbrodzia.

„Bardzo się nam podoba. Są zabawy, wycieczki, jest bardzo interesująco, każdy dzień coś innego” – dodają kolejni uczniowie – Agnieszka Cejko i Daniel Misiewicz.

To dopiero początek wspólnej współpracy Przechlewa i Podbrodzia. Oba samorządy rozważają podjęcie jej w formie oficjalnej. „Dzisiejsze spotkanie na poziomie szkół to jest początek. Bardzo wierzę, że w przyszłości będziemy mogli współpracować zarówno od strony kulturalnej, sportowej, jak i w przyszłości prowadzić wymianę nawet na poziomie parafii. Jesteśmy bardzo otwarci” – mówi Vorsinski.

Oba samorządy planują już kolejne wzajemne wizyty. Będą one także okazją do wymiany grup młodzieży i dorosłych, zajmujących się pracą artystyczną, sportową i edukacyjną. 

fot. serwissamorzadowy.eu

W PRZECHLEWIE POWSTANIE SPÓŁDZIELNIA SOCJALNA

W PRZECHLEWIE POWSTANIE SPÓŁDZIELNIA SOCJALNA

W Przechlewie powstanie spółdzielnia socjalna. To pierwsza taka instytucja w gminie. Na jej utworzenie samorząd otrzymał dofinansowanie w wysokości 150 tysięcy złotych z Ośrodka Wsparcia Społecznego.

Spółdzielnia socjalna będzie się zajmowała utrzymaniem zieleni i porządku w gminie. Tworzyć ją będą mieszkańcy. „Samorząd pomoże w zorganizowaniu jej struktur, zakupie sprzętu i wyposażeniu biura” – mówi Krzysztof Michałowski, Wójt Gminy Przechlewo. Dodatkową działalnością tej instytucji będzie świadczenie usług dla mieszkańców. Przechlewska spółdzielnia socjalna rozpocznie działalność już niebawem. Jej przyszli członkowie kończą właśnie niezbędne szkolenia. Będzie się ona nazywała „Zielone Przechlewo”.

fot. serwissamorzadowy.eu

30 LAT STOWARZYSZENIA „SOLIDARNI PLUS”

30 LAT STOWARZYSZENIA „SOLIDARNI PLUS”

Na początku traktowano ich jak trędowatych. Mity o niesionym przez nich zagrożeniu paraliżowały nawet szpitale. Mowa o chorych na AIDS, którzy pod koniec lat 90-tych, swoje schronienie znaleźli w Wandzinie koło Przechlewa. Stowarzyszenie, które prowadzi ośrodek „Eko-Szkoła Życia”, obchodzi w tym roku 30 lecie istnienia.

Potrzebę zaopiekowania się osobami chorymi na tę nieuleczalną chorobę zauważył Marek Kotański. To on był założycielem stowarzyszenia „Solidarni Plus”. Po jego śmierci dzieło kontynuują kolejni, dla których chęć pomagania innym stała się pasją. Donat Kuczewski, obecny prezes stowarzyszenia wspomina jak trudne były początki…

„Z lęku przed tą chorobą rodziny wyrzucały z domów nawet swoje dzieci. Krążyły plotki, że komar ugryzie, że z jednego talerza, nawet umytego można się zakazić” – wspomina Kuczewski.

Wtedy powstał pomysł na stowarzyszenie i ośrodki opieki nad zakażonymi wirusem HIV. Dalsze losy tych placówek były różne. Część z nich upadła, ale inne funkcjonują do dzisiaj. Sztandarowym ośrodkiem, który bez wątpienia może być także najlepszą wizytówką stowarzyszenia – jest „Eko Szkoła Życia” w Wandzinie. Zbudowana w środku lasu z poPGRowskich ruin osada, dzisiaj jest największą tego typu placówką w Polsce. Z czasem rozszerzyła ona swoją działalność także o terapię uzależnień, pomoc osobom nieudolnym społecznie i zakład opiekuńczo lecznicy dla chorych na Alzheimera. Szacuje się, że od początku istnienia ośrodka, przewinęło się przez niego ponad 3 tysiące pacjentów. Jednym z nich jest Marcin Martuszewski.

„Przyszedłem tutaj w stanie krytycznym. Po 11 latach ciężkiej pracy nad sobą, doszedłem do takiej pozycji, że założyłem rodzinę, mam dwóch synów, zbudowałem dom i realizuję się zawodowo pomagając tutejszym ludziom” – mówi.

Początki Wandzina wspomina także Piotr Wojtyła. Jak mówi – było ekstremalnie trudno. „Ludzie nie wierzą nam w to, że wieczorem chodziło się do paśnika, to co się tam wysypuje, marchew pastewną i inne, to myśmy podkradali zwierzętom. Wytropili na leśnicy, bo myśleli, że my tam wnyki zakładamy. Ci sami leśnicy za dwa dni przywieźli nam jedzenie” – opowiada Piotr.

Są też tacy, którzy dzięki ośrodkowi odnaleźli swoje nowe powołanie życiowe. Dariusz Skwierawski trafił do Wandzina jako pacjent. Dzisiaj jest tam szefem administracji, członkiem zarządu stowarzyszenia i naczelnikiem miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.

„Do momentu przyjazdu do Wandzina byłem obciążony masą problemów. Były to problemy rodzinne, problemy z prawem, zobowiązania finansowe, byłem nawet uzależniony od substancji psychoaktywnych” – przyznaje Skwierawski. Teraz, po odbyciu terapii i powrocie do normalnego życia, Dariusz jest pracownikiem ośrodka i sam pomaga innym.

Dzisiaj w Wandzinie odbywają się uroczystości rocznicowe stowarzyszenia „Solidarni Plus”. Weźmie w nich udział m.in. Zbigniew Król, wice minister zdrowia. Początek – godzina 9.00. Uroczystości potrwają do godziny 20.00

fot. serwisamorzadowy.eu