O ponad 40 procent wzrosły koszty produkcji ciepła w Koczale. Powodem jest zmiana systemu grzewczego z miału węglowego na gaz. Modernizację wymusiły nowe przepisy proekologiczne.
Dotychczas dostarczająca ciepło do mieszkań kotłownia w Koczale, produkowała je z taniego miału węglowego. Cała instalacja była dostosowana do takiego systemu. Niestety została ona już wyeksploatowana. – Nasz kocioł zakupiony w 2008 roku jest pozaklasowy i nie spełnia norm, które dopuszczają go do użytkowania. Do tego mamy komin, który był wymieniony w roku 2018, ale na używany. On dzisiaj też nie nadaje się do użytku – mówi Mariola Czajka, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Koczale. Na to wszystko nakładają się nowe przepisy, które wymuszają używanie ekologicznych źródeł ciepła, a co za tym idzie kotłów, które spełniają odpowiednie normy. – Nasze przepisy, wynikające choćby z tego, że jesteśmy w województwie pomorskim, gdzie mamy prawo wydane przez Sejmik Województwa, nakazujące likwidację kotłów pozaklasowych do 1 września 2024 roku, zakazują nam użytkowania starego kotła na miał węglowy – dodaje Czajka.
Produkowanie ciepła z gazu jest istotnie droższe. Nowe paliwo natomiast zdecydowanie mniej zanieczyszcza środowisko. Gmina unika też płacenia wysokich opłat środowiskowych, będących karą za użytkowanie nieekologicznych źródeł ciepła.
Niestety sytuacja geopolityczna spowodowała, że gaz jest obecnie drogim paliwem. Nowa, wyższa opłata za ciepło dostarczane do mieszkań, ma obowiązywać do końca tego roku. Niewykluczone, że po nowym roku stawka ta zostanie skorygowana. Wszystko zależy od ceny, jaką uda się uzyskać w wyniku przetargu na zakup i dostawę gazu do koczalskiej kotłowni.
fot. Dariusz Kępa (serwissamorzadowy.eu)
Więcej zdjęć na: https://www.facebook.com/serwissamorzadowy.eu
