Wczoraj na naszych łamach opublikowaliśmy sprostowanie dot. artykułu zatytułowanego „Urzędnik z Przechlewa, który pobił dziecko – jednak nie stanie przed sądem”. Stało się to na mocy decyzji Sądu Okręgowego w Słupsku, który nakazał naszej redakcji opublikowanie sprostowania, o które wniósł urzędnik. Sąd jednak nie rozstrzygnął, kto w tym sporze ma rację.
Sporny artykuł ukazał się na naszych łamach w dniu 6 lutego 2026 r. Pobudzony (w naszej ocenie) komentarzami internetowymi „urzędnik z Przechlewa” (mężczyzna nie zgodził się na publikację wizerunku oraz danych osobowych)wystosował do naszej redakcji wniosek o sprostowanie o treści „Nieprawdą jest, że doszło do pobicia dziecka”. Nasza redakcja odrzuciła ów wniosek uznając go za nierzeczowy, wyrwany z kontekstu, a w części także sprzeczny z zapisami ustawy Prawo Prasowe. Co ciekawe mężczyzna korespondował z nami w tej sprawie w godzinach pracy!!! (potwierdzenie tego faktu otrzymaliśmy na piśmie z UG Przechlewo)
W związku z naszą odmową „Urzędnik z Przechlewa” zwrócił się w tej sprawie do sądu, formułując tym razem (najprawdopodobniej z pomocą prawnika – nie mamy potwierdzenia czy był to prawnik UG Przechlewo) bardziej rzeczowy wniosek. Nie był on jednak nadal wnioskiem wolnym od wad, ponieważ sąd i tak musiał roszczenie przeredagować. Nasza redakcja wyraziła zgodę na jego publikację w formie listu do redakcji, dając możliwość swobodnej wypowiedzi „urzędnikowi z Przechlewa” bez oceniania czy ma on rację, czy nie. Oceny mieli dokonać czytelnicy. „Urzędnik” jednak nie zgodził się na to, żądając sprostowania, a sąd przychylił się do jego żądania.
Ale:
1. Treść sprostowania jest dokładnie taka sama, jak ustalona w sądzie treść listu do redakcji.
2. Sąd nie rozstrzygnął kto ma rację – czy redakcja, czy urzędnik. (Napisano o tym w uzasadnieniu decyzji)
3. Sąd uznał, że skoro obywatel ma prawo do sprostowania, to należy mu to umożliwić, bez względu na to czy treść sprostowania jest zgodna z prawdą, czy nie.
Po ponownym, szczegółowym przeanalizowaniu treści spornego artykułu, w naszej ocenie istotnie doszło do niefortunnego użycia przez nas słowa „pobił”. Bardziej odpowiednim sformułowaniem byłoby z pewnością określenie „naruszył nietykalność”. Sąd bowiem w swoim uzasadnieniu opisał to zdarzenie następującymi słowami: „8.10.2025 r. doszło do incydentu z udziałem powoda na terenie szkoły, który naruszył nietykalność małoletniego w związku z sytuacją, jaka zaszła pomiędzy tym chłopcem a córką powoda. Prowadzone było postępowanie karne celem wyjaśnienia zdarzenia wywołanego przez powoda”. Cóż. Błędy się zdarzają. Ważne, aby mieć odwagę się do nich przyznać.
Redakcja
Komentarz redaktora naczelnego – Serwisu Samorządowego Eu.
Incydent z udziałem „Urzędnika z Przechlewa” i jego dalsze postępowanie w niniejszej sprawie, bardzo mnie zadziwiło. W swojej ponad 30-letniej pracy dziennikarskiej nigdy nie spotkałem się z tak daleko idącą arogancją pracownika służby publicznej. Przepracowałem ponad 20 lat w Polskim Radiu S.A., wcześniej także z sekcją polską BBC. Współpracowałem i współpracuję nadal ze stacjami telewizyjnymi TVP, TVN, Polsat i amerykańską EWTN, prowadząc również swój własny portal Serwis Samorządowy Eu, dotykałem różnych spraw, w tym także dotyczących złych postaw wśród osób publicznych lub cieszących się zaufaniem społecznym. W większości przypadków „negatywni bohaterowie” albo unikali rozgłosu, albo mniej lub bardziej szczerze przepraszali za swoje niechlubne dokonania.
W tym przypadku odnoszę wrażenie, że ani skruchy, ani nawet odrobiny refleksji nad tym, co się wydarzyło w Szkole Podstawowej w Przechlewie, „Urzędnik z Przechlewa” nie wyraża. Można odnieść wrażenie, że umorzenie postępowania przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie utwierdziło go wręcz w przekonaniu, że postąpił słusznie.
Tymczasem będąc przedstawicielem służby publicznej, pracując w jednostce samorządu terytorialnego (Urząd Gminy w Przechlewie), powinien on dawać dobry przykład swoim zachowaniem i postawą społeczną. Zobowiązuje go do tego art. 24 ust. 2 pkt 6 Ustawy z dn. 21.11.2008 o pracownikach samorządowych.
Dariusz Kępa
Redaktor naczelny
Serwis Samorządowy Eu
