Prokuratura Rejonowa w Człuchowie umorzyła postępowanie w sprawie urzędnika z Przechlewa, który w październiku ubiegłego roku, na terenie miejscowej szkoły zaatakował 12-letniego ucznia. W toku śledztwa ustalono, iż do zdarzenia istotnie doszło, jednak opiekun prawny dziecka nie zażądał ścigania agresora.
Incydent miał miejsce 9 października 2025 roku. Wówczas do szkoły przyszedł 39-letni mężczyzna, pracownik jednego z referatów w Urzędzie Gminy Przechlewo i na korytarzu zaatakował 12-letniego ucznia. Powodem takiego zachowania miał być konflikt jego dziecka z poturbowanym uczniem. Zdarzenie zakończyło się interwencją policji, a finale sprawa trafiła do prokuratury w Człuchowie.
Ta po przesłuchaniu świadków potwierdziła, iż do tego bulwersującego zdarzenia istotnie doszło. Urzędnik jednak nie stanie przed sądem, bo matka poszkodowanego dziecka nie złożyła w tej sprawie odpowiedniego wniosku. Przestępstwo to jest bowiem ścigane na wniosek pokrzywdzonego lub jego opiekuna prawnego. – W sprawie dotyczącej użycia przemocy fizycznej wobec ucznia Szkoły Podstawowej w Przechlewie, prokurator umorzył postępowanie. Ustalono, że zachowanie mężczyzny, który dopuścił się czynu na szkodę małoletniego, wyczerpało znamiona czynu zabronionego, polegającego na zmuszaniu innej osoby przemocą do określonego zachowania. Jest to przestępstwo ścigane na wniosek osoby uprawnionej. W tym przypadku przedstawiciel ustawowy małoletniego pokrzywdzonego, takiego wniosku nie złożył. Zaistniała zatem negatywna przesłanka procesowa, która musiała skutkować umorzeniem postępowania – powiedział Serwisowi Samorządowemu EU – Mariusz Radomski, Prokurator Rejonowy w Człuchowie. Gdyby jednak któryś z rodziców dziecka zażądał ścigania agresora, urzędnik stanąłby przed sądem. Wówczas groziłaby mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
fot. Dariusz Kępa – serwissamorzadowy.eu
Więcej zdjęć na: https://www.facebook.com/serwissamorzadowy.eu
