30 tysięcy złotych zebrał w tym roku przechlewski sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. „Dziękuję wszystkim mieszkańcom, wolontariuszom i sponsorom. Bez was by się to nie udało” – mówił po zakończeniu finału Paweł Szymański, szef przechlewskiego sztabu.

W całej gminie w tym roku pracowało 25 wolontariuszy. Kwesty prowadzono nie tylko na ulicach. Pieniądze zbierane były także podczas aukcji zorganizowanych w Domu Kultury. Tradycyjnie, najdrożej sprzedanym gadżetem była koszulka WOŚP. Jak co roku kupił ją Marek Szumski, który takie kolekcjonuje. Licytacje koszulki wygrywa on w każdym, organizowanym w Przechlewie finale WOŚP.

Wśród innych, niecodziennych, a cieszących się popularnością gadżetów były także ogromne sanki z Przechlewa – sprzedane za 620 złotych. Pół tony pelletu sprzedano za 600 złotych. Tyle samo zapłacono także za tort WOŚP. Jak dodają organizatorzy cała akcja przebiegła spokojnie. W trakcie trwania całego finału w Przechlewie obyło się bez incydentów.

grafika: WOŚP