Unikatowy album, który był własnością Jana Mikszy, osiadłego po wojnie w Człuchowie pilota RAFu, trafił do Dęblina. Niebawem będzie go można oglądać na wystawie głównej tamtejszego Muzeum Sił Powietrznych. Eksponat z rąk Krzysztofa Mikszo, syna znanego lotnika z Bitwy o Anglię, odebrał w Człuchowie Paweł Pawłowski, dyrektor dęblińskiego muzeum.

Album prezentuje fotografie oraz karykatury lotników służących przed wojną w „Szkole Orląt” w Dęblinie. Ich instruktorem był właśnie Jan Mikszo. Otrzymał go w prezencie od swoich uczniów we wrześniu 1938 roku. Wewnątrz znajdują się także unikatowe fotografie przedstawiające dęblińską szkołę i jej wychowanków. Album przetrwał bombardowanie Wilna i powojenną zawieruchę. Wraz z jego właścicielem przyjechał w końcu do Człuchowa. Przez lata wchodził w skład „skarbów rodzinnych”. Nadszedł w końcu czas, aby podjąć decyzję o jego dalszych losach – mówi Krzysztof Miksza, skrupulatnie przechowujący wszystkie pamiątki po ojcu. „Uważam, że powinienem ten album przekazać w miejsce skąd wywodzi się, to znaczy do Dęblina. Niech on znajdzie tam dobre miejsce w annałach muzealnych” – dodaje pan Krzysztof.

Album odebrał osobiście Paweł Pawłowski, dyrektor Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Jak zapewnia, niebawem będzie go można oglądać na wystawie głównej. „Album, który dzisiaj otrzymaliśmy z rąk pana Krzysztofa Mikszo jest niezwykłą pamiątką dokumentującą życie i naukę w szkole pilotażu w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa. Zawiera on w sobie wiele historii, wiele informacji o tym jak to szkolenie wtedy wyglądało. Ten album pokazuje także w jakich warunkach szkolili się polscy lotnicy w latach trzydziestych ubiegłego wieku” – mówi dyrektor.

Historię albumu oraz reprodukcję kilku stron można obejrzeć także w książce „Lotnik – Śladami sierżanta Jana Mikszy” autorstwa Grzegorza Janowczyka. Z powodu wyczerpania nakładu książki tej nie ma już niestety w sprzedaży. Można ją jednak znaleźć w lokalnych bibliotekach.

 

 

fot. serwissamorzadowy.eu