Podkówki butów sprzed kilkuset lat, przedmioty codziennego użytku i fragmenty ceramiki – to znaleziska odkryte przez archeologów podczas tegorocznych wykopalisk przy Zamku Krzyżackim w Człuchowie. Był to już kolejny sezon badań archeologicznych prowadzonych przy człuchowskiej warowni.

Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego sukcesywnie przekopują otoczenie zamku w poszukiwaniu śladów jego świetności sprzed wieków. W przeszłości zamek w Człuchowie był uznawany za drugi po Malborku pod względem wielkości i rangi. Niestety osiemnastowieczne pożary, które trawiły miasto, a także zniszczenia wojenne spowodowały, że warownia została w znacznej części rozebrana. Okoliczna ludność potrzebowała bowiem budulca do odbudowy zniszczonych domów. Zamkowe cegły i kamienie doskonale się do tego nadawały. Dzisiaj próbuje się ocalić to, co jeszcze z zamku pozostało. Ważne są nowo odkrywane mury, fosy, baszty, a nawet pozostałości po średniowiecznej zabudowie.  

– Dla nas ciekawe są pozostałości architektury, ponieważ od momentu zburzenia zamku tak naprawdę nie wiemy, jak ten zamek wyglądał, ponieważ nie zachowały się żadne plany. Dzięki naszym pracom, dzięki odsłanianiu poszczególnych elementów architektonicznych, możemy zrekonstruować wygląd zamku w przeszłości – mówi Marek Truszkowski, archeolog prowadzący badania.

W przekazach historycznych przewija się koncepcja jednego z dawnych badaczy, który opisuje jak człuchowski zamek mógł wyglądać przed wiekami. Współczesne badania archeologiczne już teraz wskazują, że plany przygotowane przez dawnych naukowców są bardzo nieprecyzyjne.

 

fot. Muzeum Regionalne w Człuchowie