Kolejny start w Kartingowych Mistrzostwach Świata zaliczył Szymon Dołżycki z Zalesia w gminie Rzeczenica. W klasyfikacji generalnej zajął on 65 miejsce. To jego pierwszy start w tak dużej imprezie. Jak zapewnia młody sportowiec – za rok będzie lepiej.
Dziewiętnastoletni Szymon Dołżycki ściga się gokartami od 8 lat. Na krajowych torach odnosi liczne sukcesy. W rankingach zajmuje czołowe lokaty, z liderowaniem w tabeli włącznie. Dobre wyniki w kraju dały mu kwalifikacje do tegorocznych Mistrzostw Świata. Odbyły się one na początku lipca w Kart Center Campillos koło Malagi w Hiszpanii. – Treningi wskazywały, że będzie dobrze. Dało to nam dużą nadzieję. W kwalifikacjach było trochę sprzeczek z innymi zawodnikami, no i niestety nie poszło tak jak planowaliśmy. Po kwalifikacjach czekały nas trzy wyścigi. W pierwszym wyścigu niestety pech na starcie i pozycje stracone. W drugim wyścigu wszystko się układało. Do wyścigu startowałem z 22 miejsca. Po dużych i długich walkach z innymi zawodnikami ukończyłem wyścig na miejscu 13. W trzecim wyścigu startowałem z 22 miejsca, dojechałem na 14. Byłoby lepiej, gdyby nie kolizja z innym zawodnikiem z Polski. Po wyścigach kwalifikacyjnych były półfinały. Tam tempo nie było takie, jak zakładaliśmy. Dojechałem na 14 miejscu. Nadszedł czas na finał główny, do którego startowałem z 28 miejsca. Po czterech, pięciu okrążeniach byłem gdzieś koło 14 miejsca. No ale ostatnie dwa okrążenia i spotkanie znowu z tym samym Polakiem i skończyłem wyścig na 30 miejscu. Niefortunna seria zdarzeń – opowiada Szymon. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Dołżycki zajął 65 miejsce. W zawodach zwyciężyli Japończycy. Szkoda tylko, że w zajęciu dobrej lokaty przeszkadzali sobie nawzajem… Polacy. Stąd rozgoryczenie młodego sportowca z Zalesia. – Zakładaliśmy, że będzie lepiej, dużo lepiej. Niestety niektóre rzeczy są nieuniknione i nie mamy na nie wpływu. Ja jednak nie poddaje się. Walczę dalej. Walczę, aby za rok zakwalifikować się ponownie na Mistrzostwa Świata – dodaje młody sportowiec. Wszystkie sporty motorowe są niezwykle kosztownymi. Szymon wciąż poszukuje zatem sponsorów, którzy zechcą pomóc mu w doskonaleniu swoich umiejętności i w startach w kolejnych wyścigach. Na zawody w Hiszpanii udało mu się znaleźć trzech sponsorów. Była to jednak jednorazowa pomoc.
fot. Dariusz Kępa (serwissamorzadowy.eu) zdjęcie ilustracyjne
Więcej zdjęć na: https://www.facebook.com/serwissamorzadowy.eu
